W sobotę w hali Trzynastka pojawił się outsider ligowych zmagań szczypiornistów. Dla Real Astromal miało być szybko łatwo i przyjemnie, a okazało się, że Dziewiątka Legnica zdołała wyrwać gospodarzom ligowy punkt.
Miejscowi prowadzili przez całe spotkanie. Od początku narzucili swój styl i wydawało się, że mecz będzie zmierzać tylko w jednym kierunku. W pierwszej połowie udało się wypracować cztery gole zaliczki, ale goście mimo wszystko nie pozwolili miejscowym na więcej. Zdołali trzymać się na dystans pozwalający im wierzyć, w odwrócenie losów tego spotkania. Po pierwszej połowie Real Astromal prowadził ale tylko 13:12.
Po zmianie stron Dziewiątka szybko doprowadziła do wyrównania. Remis był na tablicy wyników również w 45. minucie. W dalszej fazie minimalne prowadzenie znowu było po stronie leszczyńskiej. Podopieczni Macieja Wieruckiego nie zdołali jednak utrzymać tego rezultatu mimo, iż w bramce wysoką formę prezentował Jędrzej Królikowski. W ostatnich sekundach Legnica doprowadziła do remisu i zasadnicza część gry zakończyła się rezultatem 23:23.
W rzutach karny znowu błysnął Jędrzej Królikowski, który obronił wszystkie trzy rzuty rywali. Dwa punkty zostały w Lesznie, jeden pojechał do Legnicy. Leszczynianie mają jednak czego żałować, bo stracili cenne oczko z drużyną, która od dłuższego czasu okupuje ostatnie miejsce w tabeli I ligi.
