Wygraną Realu Astromal Leszno zakończył się sobotni mecz towarzyski we Włoszakowicach. Nasza drużyna pokonała Nielbę Wągrowiec 27:19.
Obie ekipy przystąpiły do spotkania osłabione. Po stronie gospodarzy zabrakło Krzysztofa Misiaczyka, Marcina Giernasa i Alana Raczkowiaka. Przyjezdni również przyjechali na sparing bez kilku kontuzjowanych zawodników z pierwszego składu. Była to szansa, dla pozostałych graczy, którzy nie mają zbyt wiele szans na regularne występy w lidze, takich jak Alex Rybarczyk, czy Paweł Radoła.
Początek potyczki kontrolnej był dosyć wyrównany, a wynik był na styku. W 20 minucie, leszczynianie zbudowali 3-bramkową przewagę, którą dowieźli do końca pierwszej połowy. Po zmianie stron, nasz zespół zaczął odjeżdżać rywalowi i ostatecznie pewnie triumfował 27:19. – Skupiliśmy się przede wszystkim na ataku pozycyjnym, nad którym pracowaliśmy przez cały tydzień na treningach. Jestem zadowolony z tego, jak się prezentowaliśmy w tym elemencie na tle Nielby. To było dobre, pożyteczne granie – podsumował trener Maciej Wierucki.
Teraz Real Astromal czeka pierwszy mecz ligowy na własnym parkiecie. W najbliższą sobotę 9 lutego do Hali Trzynastka zawita MKS Wieluń.
