W pierwszym domowym spotkaniu w tym sezonie szczypiorniści Real Astromal Leszno ulegli we własnej hali Olimpowi Grodków 29:30.
Początek należał do podopiecznych Macieja Wieruckiego, którzy zbudowali sobie kilka bramek przewagi. Niestety ostatnie piętnaście minut pierwszej połowy zdecydowanie należało do przyjezdnych. Olimp nie tylko odrobił stratę, ale bardzo szybko zbudował sobie pokaźną zaliczkę. Do przerwy wynik brzmiał 13:19 i sytuacja leszczynian była bardzo trudna.
Po zmianie stron nie zanosiło się na zmianę obrazu gry, bo jej warunki nadal dyktowali przyjezdni. Nagle coś drgnęło i gospodarze bramki zdobywali seriami. Zbliżyli się do rywali najpierw na trzy bramki, a w samej końcówce na tablicy znowu mieliśmy remis, tym razem po 29. Co ciekawe na parkiecie pojawił się trener Maciej Wierucki, który wniósł sporo dobrego. Niestety decydujący cios zadali goście, którzy sięgnęli po kolejny komplet punktów. Ostatecznie Real Astromal Leszno przegrał z Olimpem Grodków 29:30. Bramki dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Jaśkowski – 10, Pawłowski – 8, Płaczek – 4, Frieske i Napierkowski – po 2, Wierucki, Szocik, Mikołajczak – po 1.
