Sporo emocji przyniosła sobotnia konfrontacja szczypiornistów. Ostatecznie Real Astromal Leszno w rywalizacji z ŚKPR Świdnica zgarnął dwa ligowe punkty. Jedno oczko powędrowało na konto gości.
W pierwszej połowie ton rywalizacji nadawali gospodarze. Podopieczni Maciej Wieruckiego wypracowali nawet cztery bramki zaliczki. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się przy stanie 17:15. Po zmianie stron świdniczanie zdołali doprowadzić do remisu. Taki stan rzeczy trwał jednak tylko chwilę. Po kilku minutach wszystko wróciło do normy. Leszczynianie mieli drobną zaliczkę, ale mimo to nie zdołali zdobyć kompletu punktów. W końcówce miejscowi notorycznie łapali zupełnie niepotrzebne kary. Na dwie minuty przed końcem rywale grali z przewagą dwóch zawodników. Doprowadzili do remisu. Mimo wszystko gospodarze znowu zdołali odskoczyć na dwa trafienia. W ostatnich sekundach ŚKPR znowu wyrównał i końcowy rezultat brzmiał 34:34.
W Trzynastce mieliśmy rzuty karne, w których dzięki świetnej postawie Jakuba Skorupińskiego lepsi okazali się miejscowi. Real Astromal Leszno zgarnął dwa ligowe punkty, natomiast ŚKPR Świdnica musiał zadowolić się jednym oczkiem. W sobotnim meczu bramki dla leszczyńskiej drużyny zdobywali: Płaczek – 11, Frieske – 9, Łuczak i Napierkowski – po 4, Jaśkowski – 3, Szocik, Pawłowski i Mikołajczak – po 1.
