Bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o pierwsze miejsce w lidze odnieśli leszczyńscy piłkarze ręczni. Real Astromal wygrał na wyjeździe z Forzą Wrocław 28:24.
Nasza drużyna przystępowała do meczu bez kontuzjowanych Michała Przekwasa i Marcina Giernasa, dla którego zresztą jest to już koniec tego sezonu. Pomimo osłabienia, leszczynianie zgarnęli pełną pulę.
Początek spotkania był prowadzony w bardzo szybkim tempie. Obie ekipy udanie finalizowały swoje akcje. W 9 minucie, z koła trafił Krzysztof Misiaczyk i goście prowadzili 5:3. Do 16 minuty wrocławianie utrzymywali kontakt. Momentem zwrotnym była obrona rzutu karnego przez Jakuba Skorupińskiego przy stanie 8:6. Rywal zatracił skuteczność, a podopieczni Macieja Wieruckiego przejęli inicjatywę, zdobywając cztery bramki z rzędu. Dzięki znakomitej serii, po 25 minutach było już 12:6. Do przerwy natomiast wynik brzmiał 14:9.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Przyjezdni dominowali i nie pozwolili gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Rezultat ani przez chwilę nie był zagrożony. W 55 minucie, kiedy to gola ustrzelił Mariusz Rogoziński, zrobiło się 25:18. W samej końcówce w szeregi naszego zespołu wkradło się większe rozluźnienie i Forza zmniejszyła dystans, jednak nie była w stanie odwrócić losów potyczki. Ostatecznie, Real Astromal zwyciężył we Wrocławiu 28:24.
Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Marcin Jaśkowski 9, Jakub Wierucki i Piotr Łuczak po 4, Mariusz Rogoziński i Hubert Szkudelski po 3, Krzysztof Meissner 2 oraz Krzysztof Misiaczyk, Marcel Zdobylak i Michał Frieske po 1.
Kolejny mecz Real Astromal rozegra w sobotę 23 lutego, kiedy to w hali Trzynastka podejmie Grunwald Poznań.
